Nasz wybór najlepszego kampera marzeń na targach World Travel Show (Camper Caravan Show) 2017r.

Pomimo tego że na targach i zlocie były setki starych jak i nowych kamperów. W tym artykule opowiemy wam tylko o jedynym kamperze jaki nam się spodobał ponieważ jesteśmy bardzo wymagającą parą z specyficznym spojrzeniem na Caravaning. Nasz wybór padł na Kampera.

Burstner Brevio t646 na Fiacie Ducato

 

Producenci mogą czuć się naprawdę wyróżnieni jesli tylko ich kamper nam się spodobał. Za chwilę opowiemy dlaczego wybraliśmy akurat ten model 🙂

Co jest dla nas ważne w wyborze Kampera

  1. Kamper nie może być ani za mały ani za duży. Musi być w sam raz. Musi mieć przestrzeń do poruszania się na tyle zeby nie uderzać lub ocierać się o szafki ale też nie może być olbrzymem uniemożliwiającym kamperowanie na dziko. Nie lubimy przepychu a wielkie kampery „Morello” nie wzbudziły w nas żądzy posiadania takiego bogactwa. Chyba taki przepych nam jest nie potrzebny. Nie sztuką jest zamknąć się w pałacu i odciąć od otaczającej natury siedząc przed telewizorem zamiast na zewnątrz oddając się z szacunkiem i uwielbieniem dla natury. „Morello” raczej pokazuje ze nie warto wychodzić z środka bo w środku jest tak pięknie że nie chce się wychodzić. Chyba nie o to w zyciu chodzi 🙂          Natomiast wszystkie blaszaki nawet te na najnowszych busach zbudowanych na Ducato czyli sporo większe busy niż te które powstawały w latach 80-90 mają tak rozplanowane wnętrze ze z jednej strony jest łazienka czego nie można było często uświadczyć w starych blaszakach natomiast przestrzeni jest sporo mniej niż w starych busach. Te stare w szczególności na tym Ducato co my mamy z 88r mają tak rozplanowane wnętrze ze w środku może się mijać parę osób nie obijając się o szafki. A w tych nowych blaszakach na ducato nawet w pojedynkę ledwo się tam mieścimy. Ciężko nazwać to wygodą 🙂
  2. Kamper musi mieć salon z tyłu na przykład tak zwaną „podkowę”. Najlepiej gdyby tylne drzwi były otwierane tak żeby z salonu lub łózka robiła się otwarta przestrzeń umożliwiająca styl życia „VANLIFE”. Większość młodych ludzi kocha styl życia „Vanlife” właśnie z względu na możliwość wystawienia nóg z łózka na zewnątrz rozkoszując się otaczającym nas widokiem.  To właśnie takie zdjęcia królują na popularnym Instagramie. Niestety 99,9% kamperów produkowanych obecnie nie stosuje już tego rozmieszczenia wnętrza zastępując je zamkniętą prywatną sypialnią. Co nie trafia w nasz gust. Na targach World Travel Show (Camper Caravan Show) 2017r. Tylko jeden nowy kamper miał właśnie ten układ pomieszczenia dlatego wybór padł akurat na niego.                                                                                                                                                        
  3. Skoro kamper musi być uniwersalny czyli ani za mały ani za duży to nie może też dużo palić i być tani w utrzymaniu żeby podróże nie kosztowały fortunę. Musi się dobrze prowadzić by wygodnie kamperować w centrach miast. Więc jego wielkość nie może działałać  na jego nie korzyść.
  4. Musi być bardzo wygodny dający poczucie przestrzeni w środku nawet siedząc w nim w parę osób.

 

Przejdźmy do konkretów czyli do tego dlaczego pokochaliśmy Burstner Brevio t646.

Kamper którego wybraliśmy spełnia nasze wszystkie powyższe wymagania. Gdy tylko zobaczyliśmy tego kampera który jako jedyny na targach nie licząc ciasnych i nie wygodnych blaszaków ma układ pomieszczenia naszych marzeń zakochaliśmy się 🙂 Na dodatek ten kamper zagiął czaso-przestrzeń. Z zewnątrz mały i zgrabny a wewnątrz ogromny.

Usieliśmy bardzo wygodnie od razu wizualizując sobie naszą przyszłość i to że jeżeli kiedykolwiek w życiu zdecydujemy się na nowego kampera to musi to być właśnie ten. Przede wszystkim na możliwość zmieniania naszego tylnego salonu w altankę z tarasem. Podnoszone tylne drzwi zamieniają się w daszek chroniący przed słońcem i deszczem a my możemy jeść posiłek lub wylegiwać się na łózku przy pięknym widoku nie wychodząc ze środka poczuć się tak jak byśmy byli na zewnątrz. Dokładnie tak jak było to modne w starych bus-vanach.  Dokładnie tak jak młodzi ludzie kochają wystawić nogi na zewnątrz i cykać fotki na Instagrama parkując nad jakimś klifem lub w nad innym punktem widokowym. I nie tylko my ale nasi pasażerowie też tak mogą bowiem stolik przedstawiony na zdjęciu się opuszcza a salon zamienia się w sypialnie. A w wersji t646 drugie łózko również podwójne opuszcza się z sufitu i kolejne 2 osoby mogą spać nad nami. I wszyscy możemy z środka przy otwartych tylnych drzwiach podziwiać wschody i zachody słońca. Niestety żaden inny kamper nie umożliwia takiego „fanu”. Trzeba było by bowiem wyjść na zewnątrz i rozbić namiot rezygnując tym samym z komforowego podziwiania otaczającej nas natury. To już nie to samo…

Kolejna rzecz która miło nas zaskoczyła w tym kamperze to fakt że z przodu pojazdu znajduje się drugi salon. Dzięki czemu mamy aż dwa salony jeden z przodu drugi z tyłu. Ahh co za luksus. Takie rozwiązanie ma sporo zalet. Pierwszą i najważniejszą jest przestraszeń do poruszania się po kamperze. Bowiem w jakim kolwiek innym kamperze w którym salon mamy tylko z przodu a z tyłu już mamy prywatną część sypialną to mamy do dyspozycji tylko jedno pomieszczenie.  Możemy śmiało uznać ze my zarówno właściciele kampera jak również goście zaproszeni do nas na wspólną wycieczkę lub po prostu gościnną herbatkę będziemy mieli bardzo mało przestrzeni życiowej  do poruszania się. Wszyscy ściskalibyśmy się w jednym pomieszczeniu i nie mielibyśmy dokąd chodzić po kamperze. Nawet w wielkich zabudowach typu Integra jest mniej miejsca niż tutaj ponieważ jeśli już chcemy wstać i rozprostować kości nawet w złą pogodę musimy po prostu zatrzymać się i wyjść na zewnątrz. Tutaj natomiast kiedy nawet 8 osób weszło do kampera na targach żeby go obejrzeć poczucie przestrzeni wokół siebie było nadal ogromne. Każdy mógł się mijać chodząc z tyłu do przodu po całej jego długości. I każdy znalazł dla siebie miejsce siedzące oraz przestrzeń do poruszania się. A poczucia tłoku nadal nie było. Cóż za świetny i jak że niedoceniony układ wnętrza.

 

Ludzie przyzwyczajeni do wielkich bagażników wewnętrznych z tyłu nie doceniają tego kampera myśląc ze bez bagażnika nie da się żyć. Tym czasem i tak wożą tam albo rowery które można wozić na bagażniku rowerowym montowanym na tylnym zderzaku lub na tylnej klapie. Wożą tam skutery bez których można żyć. Albo masę nie potrzebnych gratów które zazwyczaj trzymali w piwnicy zapominając ze z części z nich można zrezygnować a część z nich można pochować po prostu po szafkach. Kiedyś nie było takich bagażników w kamperach z lat 80-90 tych i nikt nie narzekał. Każdy pochował rowery z tyłu na klapie. A torby krzesełka i stoliki kempingowe pochowało się po szafkach i nikt nie narzekał na brakującą przestrzeń bagażową. Ci bardziej wymagający kupowali boksy dachowe lub boksy na tylną klapę i pakowali graty to tych boksów. Zupełnie nie rozumiem czemu ludzie zapomnieli o tych boksach i na siłę chcą ten wielki nie potrzebny bagażnik zabierającej mnóstwo przestrzeni życiowej i metrów kwadratowych w kamperze które przecież mamy ograniczone. No chyba że macie dzieci i musicie spakować mnóstwo zabawek wtedy faktycznie bez takiego bagażnika może być ciężko i lepiej wybrać innego kampera jeśli się ma dużą rodzinę.

Łazienka też nas miło zaskoczyła ponieważ fakt że nie jest duża sprawia że nie zabiera wiele przestrzeni z środka a jednocześnie jest na tyle wygodna że nie jest w niej ciasno. Zlew przesuwa się z lewej na prawą stronę i odwrotnie w zależności czy chcemy korzystać z toalety czy z kabiny prysznicowej.

Tak więc może kiedyś za parę lat kiedy znudzi nam się aktualny kamper to postaramy się odłożyć i zakupić naszego następcę Burstnera Brevio t646 🙂

 

 

 

 

 

5 komentarzy

  1. Znalazłem dystrybutora polskiego tego cacka. A oto i ono http://www.buerstner.pl/wp-content/uploads/2015/10/brevio-dane-techniczne-2017.pdf to drogie marzenie. Biorąc pod uwagę tylko „golucha” bez żadnych dodatkowych rzecz i uwzględniając akcyzę na pojazd z silnikiem ponad 2,0 l mamy cenę 48 626 Euro netto czyli ponad 200 tys zł netto

    • Mimo wszystko gdybyśmy mieli takie pieniądze to warto za niego dać te 200 tysięcy. Ewentualnie zawsze można kupić używanego nawet 5 letniego. Wtedy już wyjdzie taniej. Póki co nasz stary aktualny kamper w zupełności zaspokaja nasze potrzeby i wcale nam się nie śpieszy żeby mieć nowego. Drugim naszym marzeniem jest Fiat Ducato Hobby 600 z przełomu lat 80-90 🙂 Najprawdopodobniej najpierw jeśli mielibyśmy już zmieniać kampera to właśnie na tego. A dopiero w następnej kolejności wybralibyśmy powyższego Burstnera 🙂

  2. Wraz z córką zawsze marzylismy o takim kamperze, niestety powikłania życiowe nie pozwola nam spełnić naszych marzeń . Dziękuję Lukaszu za artykuł 🙂

  3. Wczoraj w Gdańsku oglądałem nówkę kampera zrobionego przez polska firmę na bazie VV Craftera. Wprawdzie nie był taki fajny jak przez Was prezentowany ale kosztowal brutto tyle co ten netto (no prawie). Ale co innego mnie zaintrygowało. Mianowicie ogrzewanie (także wody do mycia) przez Webasto. Całkowicie nie rozumiem idei ogrzewania LPG w samochodzie z silnikiem diesla skoro tak czy inaczej silnik taki wymaga zbiornika na olej napędowy. Z tego samego zbiornika czerpie Webasto. Nie trzeba sie zatem chrzanic z instalacja LPG. Oczywiście pozostaje sprawa kuchenki gazowej. Ale firma (ta od Craftera) rozwiązała to zasilając kuchenkę kartuszami z gwintem dostepnymi w sklepach technicznych za około 10 zł. Jako turysta i wyrypiarz „od małego” zawsze korzystam z takich butli i mam nawet mała „przejściówkę” do przelania płynnego gazu ze zwykłej butli turystycznej do takiego kartusza. A z takim kartuszem można spoko wyruszyć także na kilkudniową wyprawę zostawiając kampera aby sobie poodpoczywał.

    • Ja nie chciał bym webasto z względu na koszty ogrzewania. Liczyłes ile takie webasto pobiera ropy w ciągu nocy? Koszty ogrzewania idą mocno powyżej kosztów ogrzewania gazem. Już mądrzejszym rozwiązaniem jest montaż butli samochodowej lpg do tankowania na stacji benzynowej i żeby ta butla była podłączona do piecyka i kuchenki;)

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: