Jak fenix z popiołów cz.2 Początek nowego lepszego życia

Tak więc dzięki pracy nad sobą nie tylko na poziomie mentalnym i duchowym, zmiana stylu życia zaczęła przynosić zaskakujące efekty…

Projekt „Kamperem przez Życie” stał się:

Naszym nomadowym, zdrowym i szczęśliwym stylem życia poza systemem, tak by już nigdy nic nie musieć a jednie tylko chcieć. Przede wszystkim chodziło o niezależność finansową ale również niezależność życiową. Czy wolność można sobie kupić? Wygląda na to że tak.  Odkąd kupiliśmy kampera oraz zainwestowaliśmy w swój rozwój czujemy się wolni, pełni wrażeń i spełnienia jak nigdy wcześniej… Mamy mniej obowiązków więc też mniej zmartwień i problemów. Chcieliśmy więcej pieniędzy ale też więcej czasu, wrażeń i spełnienia, więcej zabawy i przyjemności a mniej obowiązków takich jak praca, wychowywanie dzieci, spłacanie kredytów na nie potrzebne zabawki czy na nie potrzebne mieszkanie za które trzeba co miesiąc płacić czynsz. Chcieliśmy raz na zawsze zapomnieć o bezsensownym, nudnym pechowym i trudnym życiu pełnym monotonii i przewidywalności, pełnego obowiązków, rachunków i braku czasu. A zamienić je w kolorowe życie w którym mamy czas by być nie tylko podróżnikami nomadami na pełny etat ale również pokazywać innym że da się zyć inaczej a dzieki temu dzielić się tym szczęściem z innymi…

 

Predyspozycje do osiągania sukcesów każdy ma inne. Jednak my chcieliśmy udowodnić sobie że pomimo wszelkich przeciwności losu można małymi kroczkami dokonać każdego postawionego sobie celu nawet tego nie możliwego do osiągnięcia dla przeciętnego zjadacza chleba. Nie chcieliśmy godzić się na kompromisy w tym przypadku i jeździć tylko raz w roku na wyprawę nawet taką po 10 tysięcy kilometrów.

Chcieliśmy jeździć często a mało tak by nie musieć cały rok zapierdzielać w pracy by odłożyć sobie na krótkie wakacje. Chcieliśmy mieć taką pracę która pozwoli nam po prostu żyć tym na codzień.  Wywróciliśmy więc wszystkie popularne czy modne priorytety do góry nogami i zaczęliśmy przecierać mało znane i jeszcze słabo przetarte ścieżki. Chcieliśmy pójść na łatwiznę by zarobić a się nie narobić jednak aby osiągnąć taki stan czyli wierzchołek góry lodowej najpierw trzeba przeżyć ten okres w swoim życiu w którym trzeba się bardzo napracować czyli mało widoczny spód góry lodowej pod powierzchnią wody.

Do pełnego sukcesu brakuje jeszcze tylko kilka metrów. Metrów w których już nie będziemy musieli dorabiać po 4 dni w tygodniu w pracy na etacie jako kierowca do naszej wypłaty z internetu.

Co jest i tak mega wygodne przy takim trybie pracy można sobie pozwolić na dużą ilość wycieczek kilka razy w miesiącu a nie raz do roku. I tym sposobem w rok zrobiliśmy ponad 30 tysięcy kilometrów naszym kamperem 🙂

Aktualnie teraz poza inspirowaniem innych na tym blogu zabrałem się za pisanie książki na temat rozwoju duchowego i osobistego. Wstępny tytuł książki to: „MYŚLI” – Kluczem do rozwiązania zagadki praw funkcjonowania wszechświata i zrozumieniu kreacji życia, Czy mozna wyjaśnić wszystko za pomocą mysli? Książka ma puki co 35 stron ale jeszcze planuję dopisać drugie tyle. Moje marzenie to wydać tą książkę na papierze konopnym a puki nie znajdę wytwórni która się tego zadania podejmie to książka zostanie wydana w formie e-booka. Do tematu o książce wrócę poźniej jak będzie skończona.

Dla mnie ostatni czas to bardzo intensywny okres. Bo jak się jest marzycielem który marzy o lepszych czasach dla naszej ludzkości, to ma się ciągle głowę w chmurach, zbyt bujną wyobraźnię to jakoś tak zbyt dużo pomysłów ma się na życie ma się w tej swojej głowie.  A że jestem na dodatek buntownikiem który lubi płynąć pod prąd bo tak jest ciekawiej to ciągle mam nowe pomysły co by tu zrobić dobrego dla świata poza pisaniem powyższej ksiązki.  Tak więc poza stworzeniem bloga Ratuj Naturę: https://ratujnature.blogspot.com/ na którym będę starał się edukować ludzi czemu warto chronić przyrodę. To sam też za zarobione pieniądze i mnóstwo wolnego czasu posadzę kilka drzewek czy posprzątam charytatywnie kilka śmieci. A czasami mam okazję również wpłacić kilka set złoty na wykopanie studni dla Beduinów czy inne akcje prospołeczne poza oczywiście podpisywaniem rożnego rodzaju petycji. Póki  co próbuję za wszelką cenę udowodnić sobie samemu że łapiąc się wielu spraw jednocześnie można się uodpornić na ciągłe wypalenie które mnie dopada…

 

W każdym razie znaleźliśmy sposób na to by żyć pełnią zycia, bogaci jeszcze nie jesteśmy ale na szczęście jest to tylko kwestia czasu. Jednak już czujemy coraz częściej ze mamy dostatnie życie między innymi z powodu coraz częstszych wycieczek i tego że w naszym zyciu ciągle coś się dzieje i nie można narzekać na nudę. Czasami jeździmy sami a czasami też z innymi towarzyszami wyprawy. Tutaj na przykład z Jarkiem i jego rodziną jedziemy przez tamę w Pilchowicach.

Swięta wielkanocne spędziliśmy z Jarkiem i jego rodziną którzy przyjechali do Jeleniej Góry z Świnoujścia a my postanowiliśmy do nich dołączyć na kilka dni.

 

Jak widzicie nie tylko podróże i zwiedzanie w takim życiu się liczą ale również podziwianie widoków za oknem w codziennych czynnościach takich jak gotowanie czy spanie na tle krajobrazu 🙂

A kiedy już musieliśmy się rozstać to nie minęło dużo czasu jak znowu nas gdzieś poniosło do Czech i Słowacji. Oczywiście na dziko jak zawsze ;D

Park Narodowy „Słowacki Raj” zna każdy kto kocha szlaki wśród wodospadów jednak to nie jest Słowacki Raj w którym już byliśmy jakiś czas temu i go opisywaliśmy w poprzednich artykułach a mniej znane „Janosikove Diery” i „Horne Diery” które serdecznie polecamy.

 

Po prostu to Kochamy…

Kochamy góry i wodospady dlatego tak często lubimy w te okolice wracać. Lubimy tez spać i budzić się w takich miejscach. A obiady gotowane na łonie natury w kamperze smakują jakoś tak sto razy lepiej niż w murowanym domu czy mieszkaniu.

 

 

Takie zycie ma swoje wady i zalety jak wszystko. Wady są miedzy innymi takie że jak jest za dużo wrażeń i planów to człowiek nie zdąży w pełni skupić się na jedej rzeczy bo juz mysli o następnej i że czegoś nie zdąży zrobić a skoro może zrealizować kolejny fajny atrakcyjny cel to żal było by z niego zrezygnować. Tak było między innymi w przypadku targów „Poznań Motor Show” na które uparłem się że koniecznie chciałbym na nich być tym bardziej że po raz kolejny wygrałem dla nas wejściówki. Pomimo tego ze w tym samym dniu umówiliśmy się z Witoldem Zbijewskim i trzeba było to jakoś pogodzić. A nie chcieliśmy rezygnować ani z spotkania ani z targów. No i powiem wam ze szybka jazda to moze dawac przyjemność ale sportowym, tuningowanym samochodem a nie kamperem, kamperem to jakaś męczarnia się spieszyć a kiedy na targi dotarliśmy tylko na 2 godziny to przyznam szczerze ze byłem trochę wkurzony swoją zachłannością na wrażenia zamiast po prostu odpuścić bo w zyciu czasami nie warto się spieszyć bo wtedy nie ma z tego żadnej przyjemności.  Od zawsze chcieliśmy żyć na dużych obrotach, jak to mówią albo grubo albo wcale. Wstępnie nam się udało i w naszym życiu ostatnio ciągle coś się dzieje, lubimy dużo wrażeń, adrenalinę ale też cenny jest potem spokój, to wszystko zależy od naszego nastroju. Jednego dnia jak nie wiemy w co mamy ręce włożyć to kolejnego już lubimy sobie trochę bardziej na spokojnie podejść do zycia i na przykład przeleżeć w kamperze gdzieś na dziko na łonie natury po prostu rozkoszując się tą chwilą i odpoczywając…

 

Wiecie co jest najgorsze?

To że po powrocie z  takich wycieczek pytam się znajomych gdzie byli na majówce lub w weekend a oni odpowiadają że nigdzie, bo coś tam. I z jednej strony przykro się człowiekowi robi ze inni tak dobrze w życiu nie mają jak my, zaraz potem przychodzi odrobina nie dowierzania i szok, „czy my naprawdę mamy aż takie piękne, nadzwyczajne zycie?” A następnie przychodzi zrozumienie, przecież jak by chcieli coś zmienić i żyć tak jak my to zawsze moglibyśmy pomóc i naprowadzić radami na taki tryb życia jednak widocznie ci ludzie nie chcą zmian bo tak im wygodnie lub po prostu boją się zmian. Tak więc życzymy każdemu czytelnikowi tego artykułu żeby jak najwięcej czasu miał na spełnianie swoich marzeń a jak najmniej wymówek aby życie w końcu zaczęło się wam toczyć z górki a nie pod górkę tak jak nam kiedyś 🙂

Do zobaczenia na trasie….. 🙂

One comment

  1. Kochani Moi !
    Jesteście niesamowitą parą inspirujących ludzi. Wasz blog, jak i inne prowadzone przez Was strony są mega wartościowe dla czytelników . Piszecie o tak wielu sprawach, ze nie jestem w stanie ich wszytskich poruszyć, lecz pisząc ogolnikowo o Waszym działaniu chce Wam podziekowac za to wszystko. Niezmiernie miło czytać i śledzić wasze wpisy.
    Za każdym razem gdy czytam coś co tworzycie, me serducho się raduje!!!
    Tak jak zapewne każdego czytelnika…

    Niesamowite jest to w tym wszystkim, ile zmian w Waszym życiu nastąpiło. Jak wiele już dokonaliscie, a przecież dopiero się rozpodzacie!!! 🙂

    Dajecie nam do zrozumienia, że doslownie jak Feniks z popiołu się odrodziliscie. Udowodniliscie Sobie przede wszystkim że poprzez upór i dzialanie można wydostać się z największego „bagna”
    Ogromny szacunek i podziw za to dla Was.
    Feniks z popiołu
    Bardzo trafny tytuł do tego jak silne macie osobowości i jak wspaniałą tworzycie parę:)- Super jesteście 😉

    Wierzcie mi na słowo , że Wasze życie nabiera rozpędu i ja jako wasz czytelnik, znajomy osobisty będę Was wspierał w szerzeniu Miłości do Świata, kreacji lepszego jutra i pomagał, tak jak Wy to robicie pisząc dla Nas. Osobiscie
    Jesteście 100oktanowym paliwem dla mnie:D
    Czekam na kolejne artykuły,
    Wszystkiego wspanialego dla Was
    Pozdrawiam
    Hubert

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: