Jak to wszystko się zaczęło?

Jak to wszystko się zaczęło? Czyli dlaczego zdecydowaliśmy się na zakup i zamieszkanie w Kamperze. Historia powstania projektu „Kamperem przez Życie”. Czyli o tym jak życie w kamperze stało się naszym sposobem na życie 🙂

Witajcie Kochani.

Nazywamy się Łukasz Zarembski i Ewelina Idzik. Razem od 2011 roku staramy się jakoś ułożyć sobie życie i uniezależnić się od rodziców. Na początku niezbyt skutecznie. Nie mogliśmy znaleźć sensu życia. Nie mogliśmy też zaznać na dłużej radości, spokoju i spełnienia. Nasze życie było przesiąknięte stresem i problemami, czasami też depresją a my nie wiedzieliśmy jak sobie z nią poradzić na dłuższą metę.

Po paru nieudanych próbach znalezienia stabilizacji w nowej pracy i w nowym wynajmowanym mieszkaniu zaczęliśmy rozmyślać co trzeba w życiu zmienić, żeby w końcu zaznać spokoju i stabilizacji. Na początku myśleliśmy, że kupimy działkę ogrodową z murowaną altanką, zamieszkamy na niej i tym sposobem odzyskamy spokój, dzięki większej stabilizacji. Tego całego niepokoju i zbioru mnóstwa innych złych emocji, nie chcieliśmy ukrywać czy uciszać używkami typu alkohol czy papierosy. Wierzyliśmy, że znajdziemy sposób na szczęśliwe życie pozostając przy tym zupełnie trzeźwym.

 

Z powodu braku sprzyjających dla nas warunków, życie dało nam dużo doświadczeń. Próbowaliśmy rożnych rozwiązań, począwszy od zwykłego wynajmu mieszkania, kończąc na mieszkaniu w firmowym busie z kurnikiem i plandeką, jeżdżąc przez pół roku po Europie. Bywały tez próby mieszkania w aucie osobowym, nie z powodu wakacyjnej zachcianki, tylko z powodu tych problemów.

Zaczeliśmy poważnie zastanawiać się nad zakupem działki ogrodowej z murowaną altanką i zagospodarowania jej pod warunki mieszkalne, jednak jak się później okazało, nie było łatwo odłożyć takich pieniędzy lub uzyskać kredytu bez pracy z umową o pracę . O tym czemu nie mogliśmy lub nie chcieliśmy mieszkać z rodzicami nie chcemy wam opowiadać. Już woleliśmy się męczyć na swoim z swoimi problemami.

Z początkiem 2016 roku nastąpił przełom w naszym życiu:

Trafiliśmy na wywiad z Witoldem Zbijewskim pod tytułem: Życie w Kamperze”

Te wydarzenie a dokładnie ten filmik sprawił, że poczuliśmy w sercu, że już nigdy nie będzie tak jak dawniej. Nikt nigdy wcześniej nie wywarł na nas takiego wrażenia, jak właśnie ten człowiek. Jeszcze nikt jak własnie on nie miał poglądów o życiu tak bliskich naszemu sercu. Również chciał odzyskać stracony czas, wyjść z wyścigu szczurów i pozbyć się strachu o przetrwanie, odzyskując wolność… Znalazł receptę. Zaimponował nam. Nawet nie zastanawialiśmy się ani chwili dłużej tylko od razu podjeliśmy decyzję, że postąpimy tak samo jak on i zamieszkamy w kamperze. Dziękujemy ci Witku! Bo to dzięki twojej historii odmieniło się nasze życie.

 

Od razu wymyśliliśmy, że kamper będzie naszym sposobem na życie. Dlatego nazwaliśmy projekt: „Kamperem przez Życie”

Rozwiązanie na nasze problemy przyszło na początku roku 2016 roku. Dzięki trafieniu w nasze ręce pewnych książek i wprowadzeniu w nasze życie zasad w nich zawartych. Zmiany zaczeły postępować bardzo szybko, kiedy zainteresowaliśmy się również Rozwojem Osobistym oraz Rozwojem Duchowym (Nie mylić z Religijnym) oraz zdecydowaniu się na zakup i zamieszkanie w kamperze, jak się później okazało, od tego momentu nasze życie przestało być pechowe, a zaczeło być szczęśliwe! Po prostu zaczęło powoli się odmieniać na lepsze. A konkretnie chodzi o książki takie jak „Potęga podświadomości” oraz „The Sekret”

 

Podjeliśmy Decyzję: 29.03.2016r Zakupiliśmy kampera i żyjemy w kamperze jak Hipisi, Nomadzi, ludzie kochający styl życia Vanlife 🙂

Najpierw pojechaliśmy autem osobowym poznać osobiście wspomnianego wyżej Witolda Zbijewskiego, który zainspirował nas do takiego życia. Później udaliśmy się autem osobowym na zlot CamperTeam, gdzie poznaliśmy bardzo dużo miłych oraz pozytywnych ludzi, co jeszcze bardziej przekonało nas do podjęcia tej decyzji.

Poczuliśmy iskierkę w sercu, że też chcemy żyć odwrotnie, na luzie, na emeryturze i do tego bezstresowo. Jak Hipisi, Nomadzi i Pacyfiści przeciwko wyścigu szczurów, konformizmu i wszelkiego konsumpcjonizmu. Żyć blisko natury przede wszystkim!

Żyć w takiej wolności… Nic nie muszenia. Koniec z biednym, nudnym życiem w którym na nic nie mamy a w szczególności czasu ani pieniędzy. Co nam było po takim monotonnym trybie życia?  Tylko praca – dom, praca – dom. Koniec życia w systemie i płacenie za to, że żyjemy. Koniec życia tak jak Matrix nas zaprogramował. Wypłata cała szła na wynajem mieszkania, utrzymanie auta osobowego i na jedzenie. Nie zostawało nawet na jednodniowy wypad z dziewczyną, a co dopiero mówić o wakacjach. Ile można tak żyć? Zamiast zapracowywać się na śmierć pracując po 12 godzin dziennie i w weekendy czasami tez, a potem zniszczyć sobie zdrowie fizyczne i psychiczne, zanim udało by się odłożyć na wakacje lub co gorsza na Emeryturę, która nie jest pewna.

Myślę, że znalazłem rozwiązanie! Jak pozbyć się negatywnych nawracających myśli i sytuacji. Po prostu odciąć się od wyścigu szczurów, stałej pracy, negatywnych ludzi i patologii, rachunków za życie, brak kasy na przyjemności i znowu pracy, brak czasu na życie w harmonii, ciągłe życie w strachu, że ciągle na coś kasy brakuje. Jak więc mam zapomnieć o problemach na dłużej niż parę dni? Zapić je alkoholem jak inni? Jak utrzymać pozytywne myśli dłużej niż parę dni?

Jedyne rozwiązanie to odciąć się od tych problemów! Wtedy pozytywne myśli przyjdą same a potem efekty. Zamieszkam w Kamperze… To większość problemów zniknie! Zaczniemy żyć w spokoju i harmonii.. Przecież nie będziemy musieli wtedy się martwić, że sobie nie poradzimy. Morał i puenta mojego przemyślenia jest taki: „Pozbądź się problemów i życia w strachu o jutro”. A przyjdą do Ciebie pozytywne myśli a kiedy już zastąpisz negatywne myśli pozytywnymi to zaczniesz mieć pozytywne rezultaty. W wszelakim tego słowa znaczeniu, czyli zacznie się przyciągać pozytywne okoliczności, pieniądze i pozytywnych ludzi.

Kiedyś żyliśmy według zasady: „W życiu piękne są tylko chwile” i dla tego tych chwil było by strasznie mało… Wolałem stworzyć wokół siebie zasadę: „Życie jest piękne a w życiu tylko chwile są złe”. Pozytywne myślenie, prawo przyciągania, TAK UDAŁO SIĘ!!!

Ludzie mówili nam, że to zły pomysł, ale my dowiedliśmy, że takie życie jest piękne!!!

 

Zmiana warunków życia wiąże się też z zmianą stylu życia! Brak telewizji a więcej książek. Pewne konkretne książki tez pomogły nam zmienić nasze życie.

 

Mówiąc krótko w zaledwie parę miesięcy zaczynając od Marca 2016 roku, te książki oraz zmiana stylu życia na życie w Kamperze wyciągnęły nas z depresji. Uleczyły nasze życie psychiczne, naprowadziły na inne ścieżki, okoliczności, książki, ludzi i materiały bardzo nam pomocne, które zwiększyły bardzo naszą wiedzę, świadomość, samopoczucie. Umiejętność doceniania, cieszenia się życiem i umiejętność radzenia sobie z problemami. Poprawiły się relacje z innymi ludźmi i z samym sobą… Czyli własną samooceną. Zalet takiego życia nie ma końca i ta lista jest tak długa, że napisaliśmy inny artykuł na naszym blogu pt: „Zalety życia w Kamperze”. Gdyby ktoś chciał dowiedzieć się czegoś więcej.

Kolejne przemyślenia

Okazało się. że do szczęśliwego życia nie potrzebne są pieniądze. Przynajmniej tak wynikało z relacji Witka. Więc powielając od niego sposób życia również staliśmy się bardziej szczęśliwi, jeszcze zanim uporaliśmy się z naszymi problemami finansowymi i długami. Dzięki temu mogliśmy na jakiś czas zapomnieć o pogoni za pieniądzem i już kierowała naszym życiem wspólna zasada: „Nic nie musimy” Pieniądze przyjdą same i będą dodatkiem do szczęśliwego już życia, które osiągniemy zanim staniemy się bogaci. Wtedy pieniądze będą miały większą motywację, żeby do nas trafić 🙂 Skupmy się na odnalezieniu harmonii i wewnętrznego spokoju ducha, poprzez pozytywne myślenie i pozbycie się problemów i zobowiązań. Pomyślałem, że Witold Zbijewski po prostu żyje bezstresowo. Takie życie nie tylko go uszczęśliwia, ale pozwala ograniczyć wydatki. Zamiast wydawać na wynajem mieszkania i drogie rachunki możemy te pieniądze odłożyć na marzenia, łatwiej odłożyć na wakacje, czy nawet na dom jeśli nie będziemy płacić za wynajem. Powiedzieliśmy sobie, że zamierzamy tego spróbować. I zakupiliśmy pierwszego Kampera wspomnianej wcześniej dacie 29.03.2016r 😉 Jednak przyjeliśmy trochę inną taktykę. Zamiast odpoczywać jak na emeryturze postanowiliśmy nie popadać w skrajności i nadal chodzić do pracy i odkładać na lepszą przyszłość. Z tą różnicą ze nieco bardziej na luzie. Jednak w głębi duszy marzyliśmy o takiej wolności jak ma Witek żeby nie chodzić już nigdy do pracy na etacie.

Jeszcze zanim przeprowadziliśmy się do Kampera

Odkryliśmy że sama zmiana myślenia nie wystarczy. Trzeba zaufać swojej intuicji i nadarzającym się nam okazjom i działać!

Kupiliśmy Kampera nie po to żeby nim podróżować tylko dlatego, że widzieliśmy w nim rozwiązanie naszych problemów.

Z pomocą mojego Taty, który udzielił mi zdolności kredytowej w Banku, udało się nawet bez umowy o Pracę uzyskać kredyt na pierwszego Kampera. Pomyślałem, że 500zł płacić na ratę za kredyt będzie dużo prościej niż około 1000zł na wynajem mieszkania wraz z rachunkami. Nawet kiedy stracimy pracę nie będziemy musieli się bać ze stracimy dach nad głową. Pojawiła się w naszym życiu stabilizacja, której wcześniej brakowało. Strach o przyszłość zniknął, więc zdrowie psychiczne nie tylko dzięki książek się poprawiło, ale w głównej mierze dzięki zmianie stylu Życia. Krótko mówiąc – Kamper wyciągnął nas z Depresji i zmienił nasze życie!

Z początku ciężko było nazwać to pasją. Dopiero później po jakimś czasie zaczeliśmy czerpać przyjemność z takiego życia, kiedy już Kamper pomógł nam ułożyć sobie życie. Kamper pomaga doceniać życie oraz daje nam coś najbardziej cennego w życiu czyli Czas. Kamper dał nam ogromne oszczędności, ale tez wiele innych pięknych chwil i zalet.

O zaletach życia w Kamperze opowiedzieliśmy w innym artykule. A tym czasem rok 2016 przyniósł wiele pozytywnych zmian.

Mieszkaliśmy tak przez 9 miesięcy od Marca do Listopada 2016 roku. Przeważnie w Warszawie i okolicach. Chodziliśmy do pracy praktycznie nie podróżując nigdzie daleko. Dalszy ciąg naszego życia w 2016 roku znajdziecie w artykule na naszym blogu pod tytułem:

Podsumowanie odwiedzonych miejsc w 2016r (i naszego życia w pierwszym kamperze)

 

7 komentarzy

  1. Świetny, bardzo ciekawy tekst, miło się czyta a sam przekaz jest bardzo głęboki i dający do myślenia, daje mocnego motywującego do dzialania kopa toteż życzę szczęścia i powodzenia w dalszych podróżach

  2. Mieliście trochę szczęścia. Tata który pomógł z kredytem – pomoc. Gdzie stoicie? Jak radzicie sobie zima? Idę czytać dalej to może się dowiem 🙂

    • Aktualnie w Holandii w Amersfoort mieszkamy i pracujemy. Zimą nie mieszkamy w Kamperze. Ale jak tylko mamy dzień wolny lub wolną chwilę to wsiadamy i zwiedzamy spore obszary i wiele miast w Holandii i Belgii. Zachęcamy do czytania naszych dalszych artykułów to wszystko się można z nich dowiedzieć 🙂

      • Wow ! Ależ mnie zainspirowaliście !!! Jutro do Was napiszę więcej, muszę już iść spac, ale dodam że stacjonuje od Was zaledwie 62 km. W Noordwijkerhout. Mam nadzieję się z Wami zobaczyć i poznać. Jutro ciąg dalszy !

      • Przeczytałam juz prawie wszystko 🙂 Jestem pod wrażeniem. Będę u Was częstym gościem.

        Czytałam dzisiaj też o ludziach, którzy zimują w kamperze ale to już hardkor :p

  3. Zbieramy sie na poszukiwania takiego kampera na wypady na ryby. Rewelacyjne rozwiązanie

  4. Widziałem waszego kampera w Warszawie niedaleko urzędu dzielnicy Praga Południe

Dodaj komentarz